wtorek, 24 listopada 2015

Trufle daktylowe z orzechami i płatkami owsianymi

Małe, niepozornie wyglądające trufelki pełne smaku. Z bogatych w witaminy i składniki odżywcze składników. Bez dodatku cukru, ale z pysznymi daktylami. Z kawałeczkami chrupiących orzechów i nutą pomarańczy. Pyszne! 



Składniki (na ok. 12 trufelków):
100 g daktyli bez pestek (niesiarkowanych)
70 g orzechów włoskich 
1 łyżka gorzkiego kakao
2 łyżki wiórków kokosowych
5 łyżek płatków owsianych
50 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
1 łyżeczka skórki otartej z pomarańczy
4 krople aromatu rumowego
miód (opcjonalnie)
Dodatkowo:
1/2 łyżki gorzkiego kakao (do obtoczenia) 





Daktyle namoczyć w 1/2 szklanki gorącej wody. Kiedy namiękną odlać wodę, pozostawiając ok. 1 łyżki i całość zmiksować na gładką masę. Orzechy podprażyć na suchej patelni. Zmiksować na gruboziarnistą pastę. Płatki zmiksować z sokiem z pomarańczy. Składniki przełożyć do miski. Dodać kakao, wiórki, skórkę z pomarańczy i olejek. Całość wymieszać i chwilę zagnieść. Masę na trufelki wstawić do lodówki do schodzenia na ok. 30 minut. Zwilżonymi dłońmi formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Trufelki obtoczyć w gorzkim kakao. Schłodzić w lodówce przed podaniem. Smacznego! 


niedziela, 22 listopada 2015

Łaciate muffinki z krówkami

Pyszne, puszyste i słodkie. Muffinki to świetne rozwiązanie na coś słodkiego na szybko. Składniki do ich przygotowania z reguły zawsze mamy pod ręką. Dziś przepis na łaciate muffiny z krówkami. Idealny na deser dla łasuchów. 


Składniki (na 12 muffinek):
Suche:
1 3/4 szklanki* mąki pszennej
1/2 szklanki cukru
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki sody
2 łyżeczki domowego cukru waniliowego
Mokre:
1 duże jajko
1 1/4 szklanki mleka
1/2 szklanki oleju
2 łyżeczki ekstraktu z wanilii 
Dodatkowo:
1 czubata łyżka gorzkiego kakao
1 czubata łyżka mąki 
12 szt krówek 

*szklanka o poj. 250 ml 



W jednej misce wymieszać suche składniki, w drugiej połączyć składniki mokre. Do składników suchych przelać mokre i wymieszać do połączenia. Ciasto podzielić na dwie równe części. Do jednej porcji ciasta dodać kakao, do drugiej łyżkę mąki. Wymieszać. Blachę do muffin wyłożyć papilotkami. Na spód papilotki wlać ciasto ciemne, jasne i ułożyć jedną krówkę. Wypełnić naprzemiennie ciastem ciemnym i jasnym do 3/4 wysokości papilotek. Muffinki wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika (grzałka dolna) i piec ok. 23-25 minut, do suchego patyczka. Po wyjęciu z piekarnika wystudzić na kratce. Smacznego! 

Kremowa zupa z soczewicy z mlekiem kokosowym

Rozgrzewające i sycące. Takie powinny być jesienne zupy. Ta z soczewicą świetnie sprawdzi się w chłodniejsze dni. Szybka, prosta i tania w przygotowaniu. Kilka fajnie połączonych składników i możemy cieszyć się michą pysznej, aromatycznej, domowej zupy. Polecam! 


Składniki:
300 g czerwonej soczewicy
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1 średnia marchew
200 ml mleka kokosowego
1,5 l domowego bulionu warzywnego
1/2 łyżeczki startego imbiru
1 szczypta gałki muszkatołowej 
1/4 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
sól (opcjonalnie)
1 łyżka masła
1 łyżka oleju rzepakowego
Dodatkowo:
1 łyżka posiekanej natki pietruszki (do podania)
grzanki (do podania)



Cebulę pokroić w drobną kostkę. W garnku rozpuścić masło z olejem. Dodać cebulę i podsmażyć do zrumienienia. Dodać pokrojoną na plasterki marchew, przeciśnięty przez praskę czosnek, oraz imbir. Podsmażyć przez chwilę. Dolać bulion i gotować na wolnym ogniu do czasu, aż marchew będzie lekko miękka. Dosypać soczewicę i gotować do miękkości ok. 10-15 minut. Zupę doprawić pieprzem, gałką muszkatołową i ewentualnie solą. Zdjąć z ognia, zmiksować, do uzyskania gładkiej konsystencji i dodać mleko kokosowe. Ponownie podgrzać przez ok. 3 minuty. Podawać gorącą z grzankami i posiekaną natką pietruszki. Smacznego! 


piątek, 20 listopada 2015

Przepyszne curry z kurczaka

Curry to idealne danie na jesienno-zimowe chłody. Rozgrzewa, syci i smakuje tak fantastycznie, że nie można oderwać się od jedzenia. Łączy w sobie smak ostry, słodki i słony, przełamany kwaskową nutą i goryczką przypraw. Bajecznie kremowe, aromatyczne i rozpływające się w ustach...z ryżem, chlebem naan lub prosto z patelni. Zapewniam Was, że w każdej wersji smakuje wybornie ;)


Składniki:
500 g piersi z kurczaka 
1 łyżeczka skórki startej z cytryny
3 łyżki soku z cytryny
2 łyżki oleju
1/4 łyżeczki soli
świeżo zmielony czarny pieprz (do smaku)
1 duża cebula
2 ząbki czosnku
1/2 łyżeczki chili w płatkach
3 cm kawałek imbiru
200 ml mleka kokosowego
2 łyżki żółtej pasty curry
1 płaska łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka cukru
2 łyżki posiekanej natki pietruszki lub kolendry 
Dodatkowo:
200 g ryżu ryżu (u mnie basmati)



Pierś pokroić w kostkę, przełożyć do miski. Doprawić solą i pieprzem. Dodać skórkę i sok z cytryny, kurkumę, czosnek przeciśnięty przez prasę, starty imbir, chili oraz łyżkę oleju. Wymieszać i pozostawić na około 15 minut. Na patelni podgrzać łyżkę oleju. Na oleju podsmażyć pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Dodać kurczaka i obsmażyć z obu stron. Dodać pastę curry, mleko kokosowe oraz cukier. Gotować na wolnym ogniu do zredukowania się sosu. Curry podawać gorące z ryżem, posypane natką pietruszki lub kolendry. Smacznego! 


niedziela, 15 listopada 2015

Pełnoziarnista pizza na cienkim cieście z tuńczykiem i rukolą

Dziś propozycja na pizzę w zdrowszej wersji. Na cienkim, pełnoziarnistym cieście, z dodatkiem pysznych składników. Sycąca, więc dla zaspokojenia głodu wystarczy niewielka porcja. Jeśli macie ochotę na pizzę, polecam zrobić ją samodzielnie. Dziś ze świecą szukać dobrych pizzerii, które serwują ten włoski specjał przygotowany z naprawdę dobrej jakości składników. Fakt, smak domowego wypieku różni się od pizzy wypiekanej w piecu, ale przynajmniej dokładnie wiecie, co kryje w sobie każdy kęs :)




Składniki na ciasto (na dwie pizze o średnicy ok. 26 cm):
200 g mąki pszennej pełnoziarnistej
110 ml ciepłej wody 
10 g świeżych drożdży
1 łyżka oliwy z oliwek
1/2 łyżeczki cukru
1/2 łyżeczki soli
Dodatki:
4 łyżki domowego ketchupu (przepis tutaj)
250 g mozzarelli light
2 duże pieczarki
1 mała czerwona cebula
1 puszka tuńczyka w kawałkach w sosie własnym
4 łyżki czarnych oliwek
2 garście rukoli
1 łyżeczka suszonego oregano


Z ciepłej wody, drożdży, cukru i łyżki mąki zrobić zaczyn. Odstawić na ok. 10 minut do podrośnięcia. Mąkę wymieszać ze solą. Dodać podrośnięty zaczyn i oliwę. Wyrobić gładkie, elastyczne ciasto (ręcznie, w robocie, lub automacie do wypieku chleba). Wierzch ciasta posmarować oliwą. Miskę przykryć czystą ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do podrośnięcia na ok. 1 godzinę. Podrośnięte ciasto podzielić na dwie porcje i rozwałkować na bardzo cienki okrąg. Przenieś na blaszkę do pieczenia posypaną mąką. Posmarować domowym ketchupem. Mozzarellę pokroić na plastry, ułożyć na cieście, dodać pokrojoną w piórka cebulę, pieczarki pokrojone w plasterki, oliwki i odsączone kawałki tuńczyka. Wierzch pizzy posypać oregano. Pizzę wstawić do nagrzanego do 200 stopni piekarnika (dolna grzałka) i piec ok. 15 minut, do czasu aż brzegi się zarumienią a ser rozpuści. Pizzę przed podaniem posypać liśćmi rukoli. Smacznego! 

piątek, 13 listopada 2015

Piernikowe bezy z orange curd, granatem i lodami Carte D'Or

Choć do świąt zostało jeszcze sporo czasu, warto już dziś zastanowić się nad świątecznym menu. Czym zaskoczyć gości? Co podać na deser? Dziś mam dla Was wyśmienity, rozpływający się w ustach deser w iście świątecznym wydaniu. Piernikowa beza, pomarańczowy krem, kwaskowe owoce granatu, a całość zwieńczona pysznymi lodami. Wiecie pewnie, że Carte d’Or, to marka deserów lodowych od lat słynąca z głębokich i zmysłowych smaków, wysokiej jakości składników i zaskakujących połączeń smakowych. Carte D'Or Chocolate Brownie, ułożone są w opakowaniu w postaci sześciu gotowych do nałożenia rozetek, dzięki czemu każdy deser z tymi lodami prezentuje się niezwykle efektownie i gotowy jest z zaledwie kilka chwil. Bezy oraz orange curd możecie przygotować nawet dwa dni wcześniej, a całość złożyć tuż przed podaniem. Może w te święta Bożego Narodzenia skusicie się na taki, pięknie podany deser jak z najlepszej kawiarni? :)

*wpis zawiera lokowanie produktu 


Składniki (na 6 porcji):
Bezy:
4 białka (najlepiej wielskie, rozmiar M)
szczypta soli
200 g cukru
2 łyżeczki domowego cukru waniliowego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1 łyżeczka octu jasnego octu winnego
1 łyżka przyprawy do pierników 
Orange curd:
150 ml świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy
3 łyżki soku z limonki
1 łyżeczka startej skórki z pomarańczy
50 g cukru
4 żółtka 
1 czubata łyżeczka mąki ziemniaczanej
70 g masła 82%
Dodatkowo:
1 opakowanie (900ml) lodów Carte D'Or Chocolate Brownie
2 łyżki startej, gorzkiej czekolady 60%
1 granat
2 pomarańcze 



Bezy:
Blaszkę do pieczenia wyłożyć papierem. Na papierze odrysować 12 małych okręgów o średnicy ok. 8 cm, zachowując odstępy. Piernik rozgrzać do temp. 180 stopni (grzałka góra-dół).
Białka przelać do czystej metalowej lub szklanej miski. Dodać szczyptę soli. Ubijać mikserem na wolnych obrotach. Kiedy białka zaczną bieleć dodawać stopniowo cukier i cukier waniliowy. Ubijać do czasu, aż piana będzie szklista i sztywna. Pod koniec ubijania dodać mąkę, ocet oraz przyprawę do piernika. Ubitą piankę nakładać łyżką na papierze w miejsce 12 okręgów, lekko wyrównując wierzch bez. Blaszkę od razu wstawić do nagrzanego piekarnika i zmniejszyć temperaturę do 120 stopni. Bezy suszyć przez ok. 45-50 minut. Wyłączyć piekarnik, uchylić drzwiczki i pozostawić bezy do całkowitego wystudzenia. 
Orange curd: 
Żółtka roztrzepać w rondelku, dodać sok i skórkę z pomarańczy, sok z limonki, cukier i mąkę ziemniaczaną. Podgrzewać na wolnym ogniu, cały czas mieszając. Kiedy krem zacznie gęstnieć zdjąć z ognia i dodać pokrojone w kostkę masło. Ponowie postawić na gazie i chwilę podgrzewać do całkowitego rozpuszczenia się masła i zgęstnienia kremu. Gotowy krem wystudzić i schłodzić w lodówce. 
Wykończenie: 
Na talerzu położyć bezę, posmarować ją kremem pomarańczowym. Na kremie ułożyć cząstki pomarańczy oraz ziarna granatu, posypać startą czekoladą i przykryć bezą. Wierzch deseru udekorować kremem, cząstkami pomarańczy, granatem, czekoladą i rozetką lodów Carte D'Or Chocolate Brownie. Deser podawać od razu po przygotowaniu. Smacznego! 


Do deseru użyłam lodów:
Carte D'Or Chocolate Brownie (teraz w świątecznym opakowaniu) 
Pojemność: 900 ml.
Sugerowana cena detaliczna: 18,49 zł



środa, 11 listopada 2015

Karmelizowane jabłka pod orkiszową kruszonką

Czy jest coś pyszniejszego niż deser jabłkowy pachnący cynamonem z chrupiącą, maślaną kruszonką? Crumble to jedna z prostszych i pyszniejszych słodkości, której nie sposób się oprzeć. Najlepiej smakuje gorące podane z kleksem gęstej śmietany lub jogurtu naturalnego. Mmmm...poezja! 


Składniki:
6 dużych, kwaśnych jabłek
2 łyżki cukru
1 łyżeczka cynamonu
Kruszonka:
250 g mąki pełnoziarnistej orkiszowej
125 g ziemnego masła
100 g cukru
szczypta soli
1 łyżka lodowatej wody


Składniki ciasta zagnieść ręcznie lub w robocie na kruszonkę. Jabłka obrać, pozbawić gniazd nasiennych i pokroić na ósemki. Przełożyć na patelnię, dodać cukier i cynamon. Smażyć na wolnym ogniu, do czasu, aż cukier się rozpuści, a jabłka pozostaną jędrne. Jabłko posypać kruszonką i wstawić do nagrzanego do 190 stopni piekarnika. Piec 25-40 minut, do czasu, aż kruszonka nabierze złotego koloru. Podawać na gorąco z kleksem śmietany lub jogurtu naturalnego. Smacznego!

Rady: Jeśli nie posiadacie patelni, którą można używać w piekarniku, przesmażone jabłka należy przełożyć do formy do pieczenia lub żaroodpornego naczynia, posypać kruszonką i zapiec.  

wtorek, 10 listopada 2015

Sałatka z pieczonym kurczakiem i kukurydzą

Lubię lekkie sałatki, bez ciężkich sosów na bazie majonezu. Można je jeść właściwe w dowolnej ilości. Idealnie sprawdzą się jako przekąska w pracy czy na uczelni. Dzięki dodatkowi pieczonego kurczaka (który u mnie często pozostaje po niedzielnym obiedzie), sałatka jest bardzo sycąca i bogata w cenne białko.
Prosty dressing podkreśla i wyostrza smak składników. Zajadajcie na zdrowie ;) 


Składniki:
Sałatka:
1 pieczona pierś z kurczaka (bez skóry)
80 g miksu sałat z rukolą
1/2 czerwonej papryki
1/2 żółtej papryki
1 mała czerwona cebula
1/2 puszki kukurydzy
Dressing: 
3 łyżki oleju rzepakowego
1 łyżka soku z cytryny
1 łyżeczka musztardy (u mnie miodowa)
sól (do smaku)
świeżo zmielony czarny pieprz (do smaku)



Sałatę ułożyć na talerzu. Dodać pokrojoną w piórka cebulę i odsączoną z zalewy kukurydzę. Papryki pozbawić gniazd nasiennych i pokroić w kostkę. Dodać do sałatki. Pieczoną pierś porwać rękami na mniejsze kawałki. Ułożyć na reszcie składników. Składniki sosu połączyć. Sałatkę polać dressingiem przed samym podaniem. Smacznego! 


poniedziałek, 9 listopada 2015

Kasztany pieczone

Podobno najlepsze kasztany są w Paryżu na placu Pigalle...:) U nas
kasztany jadalne wciąż są ciężko dostępnym rarytasem. Kiedy wreszcie udało mi się je kupić, postanowiłam przyrządzić kasztany w jeden z najprostszych sposobów - w piekarniku. Pieczone kasztany to rarytas szczególnie dla amatorów niecodziennych smaków. Jak smakują? Dla mnie to połączenie ziemniaka i orzecha nerkowca w słodkiej postaci. Twarda, ciemna skorupka kryje w sobie prawdziwe dobro. Kasztany to niezastąpione źródło dobrych tłuszczy, błonnika, witaminy E, C, witamin z grupy B oraz żelaza, magnezu, potasu i lecytyny. Świetnie wpływają na odporność organizmu i przeciwdziałają infekcjom. Pomimo, że 100 g tego przysmaku to około 180 kcal, warto po nie sięgać, choćby ze względu na wartości odżywcze :) Wybierając kasztany zwróćcie uwagę na ich wygląd. Skórka powinna być jednolitego koloru, błyszcząca, nieuszkodzona, bez plam i dziurek. Kasztan nie powinien być lekki, bo z pewnością jest wątpliwej świeżości. Kiedy już wybierzecie dorodne okazy, zabierzcie się za pieczenie :) 



Składniki:
kasztany jadalne (ilość dowolna)



Kasztany umyć, wytrzeć i przeciąć skórkę na krzyż w wypukłej części. Wrzucić na wrzątek i podgotować ok. 10 minut. Odcedzić i osuszyć. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Ułożyć na niej kasztany przecięciami do góry. Zapiekać w piekarniku rozgrzanym do 190 stopni przez ok. 20-25 minut. Przestudzić i obrać ze skórki. Smacznego! 


niedziela, 8 listopada 2015

Placki owsiane z serkiem wiejskim i granatem

Podstawą dobrze rozpoczętego dnia jest pożywne i zdrowe śniadanie. To paliwo, które daje nam energię na najbliższe godziny. W weekend z reguły mamy większą ochotę na przygotowanie czegoś innego, niż klasyczne kanapki, jajecznicę czy owsiankę. Takie placuszki są połączeniem zdrowych i pełnowartościowych składników. Zawierają płatki owsiane, jogurt i jajka, miód dla słodyczy, owoce i serek...Wszystko to tworzy połączenie idealne, które uwielbiam. Zrobienie takiego śniadania zajmie chwilę :) A potem...potem możecie wskoczyć razem z talerzem do łóżka i delektować się tym smakiem kilka chwil dłużej...



Składniki (na 5 sztuk):
100 g płatków owsianych górskie 
150 ml jogurtu naturalnego
1 jajko
2 łyżki pełnoziarnistej mąki orkiszowej 
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki ksylitolu
Dodatkowo:
1 serek wiejski
1/2 granatu 
miód (według uznania)
1/2 łyżki oleju (do smażenia)





Składniki na placki umieścić w wysokim naczyniu. Wymieszać i krótko rozdrobnić za pomocą blendera. Na dobrze nagrzanej patelni (wysmarowanej olejem za pomocą pędzelka), smażyć niewielkie placuszki z obu stron na złoty kolor. Udekorować serkiem wiejskim, granatem i obficie polać miodem. Jeść ciepłe od razu po przygotowaniu. Smacznego! 

sobota, 7 listopada 2015

Dietetyczne leczo z piersią kurczaka

Idealne, jednogarnkowe, rozgrzewające danie, które zawsze dobrze smakuje. Dla tych, którzy liczą kalorie dziś leczo w nowej odsłonie - z piersią kurczaka. Wciąż ze smakiem, ale bez dodatku kiełbasy czy boczku. Świetne rozwiązanie na pożywny, jesienny i zdrowy obiad. Polecam!

Składniki:
2 czerwone papryki
1 żółta papryka
2 małe, młode cukinie
200 g pieczarek
1 duża, podwójna pierś z kurczaka
1 duża cebula
400 g passaty lub przecieru pomidorowego
1/2 łyżki koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka cukru
1 łyżka oleju rzepakowego
2 ząbki czosnku
sól (do smaku)
pieprz czarny (do smaku)
1/2 łyżki słodkiej mielonej papryki
1 łyżeczka ostrej mielonej papryki
3 liście laurowe
4 ziela angielskie




Na oleju podsmażyć posiekaną cebulę ze szczyptą soli i cukru. Dodać pokrojoną w kostkę pierś z kurczaka i chwilę podsmażyć. Dorzucić pokrojone na plasterki pieczarki. Smażyć do odparowania wody. Papryki pozbawić gniazd nasiennych i razem z cukinią pokroić w grubą kostkę. Dodać do reszty składników. Podlać niewielką ilością wody (ok. 1/2 szklanki), dodać ziele, liść, przeciśnięty przez praskę czosnek i dusić pod przykryciem ok. 15 minut na wolnym ogniu. Kiedy składniki będą lekko miękkie dodać przecier pomidorowy, koncentrat, paprykę słodką i ostrą oraz cukier. Doprawić do smaku solą i pieprzem. Dusić do zgęstnienia sosu i miękkości warzyw. Smacznego! 

piątek, 6 listopada 2015

Patelnia idealna? Test Woll Diamond Lite Indukcja (dużo zdjęć)

Kto mnie zna wie, że w kuchni cenię sobie przede wszystkim funkcjonalność i nie uznaję kompromisów. Nie wyobrażam sobie pracy bez ostrego noża, porządnej deski i...dobrej patelni, która w mojej kuchni jest właściwie w ciągłym użyciu. Dzięki uprzejmości sklepu E-gustus, głównego dystrybutora naczyń niemieckiej marki Woll, przez ostatnie dwa tygodnie miałam okazję testować patelnię, która przeszła prawdziwą próbę ognia w mojej kuchni. Byłam bezlitosna :) Smażyłam, dusiłam, zapiekałam...
Wynikiem moich działań były przepyszne placuszki i naleśniki, omlety, dania duszone, kotlety, a nawet deser :) Wszystko przygotowane na jednej z otrzymanych patelni. Efekty moich kuchennych zmagań i subiektywną opinię przedstawię Wam poniżej, najpierw jednak kilka słów o produktach, które wybrałam.


Po prześledzeniu bogatej ofert sklepu zdecydowałam się na wysoką patelnię Woll Diamond Lite Indukcja o średnicy 28cm i pojemności 3,5 litra oraz niską 32 cm patelnię z serii Woll Szafir Lite. Przedmiotem testów będzie pierwsza z wymienionych wyżej patelni. 



Patelnia Woll Diamond Lite to naczynie przystosowane do użycia zarówno na kuchenkach gazowych, elektrycznych, ceramicznych jak i indukcyjnych. Dzięki odporności na wysokie temperatury (do 250 °C), z powodzeniem można zapiekać w niej dania w piekarniku pod przykryciem i bez konieczności odpinania rączki. 


Powłoka patelni
Tytanowo-diamentowa, odporna na zarysowania i ścieranie powłoka patelni gwarantuje świetne przewodnictwo ciepła. Szybko i równomiernie się nagrzewa, a nieprzywierająca powłoka z technologią "non-stick" daje możliwość ograniczenia lub całkowitego wyeliminowania tłuszczu podczas smażenia potrawy. Szybkie nagrzewanie patelni i równomierne rozprowadzenie ciepła, skraca czas przygotowania potrawy, co pozwala na zachowanie większej ilości witamin i składników odżywczych w przygotowanym daniu. Krótsze smażenie potrawy to jej lepszy smak, ale także spore zmniejszenie zużycia energii (do 60% podczas smażenia oraz do 90% podczas zapiekania). Patelnia jest ciężka i masywna, dzięki temu charakteryzuje się dużą odpornością na wstrząsy. Podczas smażenia stabilnie stoi na płycie grzewczej, co daje możliwość mieszania potrawy jedną ręką, bez obawy o jakiekolwiek przesunięcie naczynia. Zarówno samo smażenie, jak i późniejsze mycie patelni jest prawdziwą przyjemnością :)





Dno patelni 
Grube, idealnie wyważone dno patelni gwarantuje optymalną dystrybucję ciepła oraz brak odkształceń nawet przy bardzo wysokich temperaturach (szczególnie ważne podczas użytkowania w piekarniku). Producent zapewnia aż 25-letnią gwarancję na równość dna, oraz (według standardów UE) 2 lata gwarancji na powłokę i uchwyty. 




Odpinana rączka
Dzięki systemowi click-by-click przechowywanie patelni nie stanowi już problemu. Odpinana rączka to świetny sposób na oszczędność miejsca w szafce, lodówce, zmywarce, piekarniku a nawet na stole. Tak! Patelnia jest niezwykle stylowo zaprojektowana, przez co będzie nie tylko doskonale pełnić swoją funkcję w kuchni, ale także efektownie prezentować się na stole, choćby podczas wspólnych, rodzinnych posiłków. 



Głębokość patelni
Wyższy, 7 centymetrowy brzeg patelni, czyni ją naczyniem uniwersalnym - patelnią, garnkiem i formą do zapiekania w jednym. Idealnie sprawdzi się zarówno do smażenia kotletów jak i przygotowywania potrawek, gulaszów, frittaty czy zapiekanek. Wyższy rant to też świetne rozwiązanie kiedy chcemy np. połączyć przygotowany na patelni sos z ugotowanym makaronem. 

Pokrywka 
Do patelni dołączona jest odporna na wysokie temperatury, szklana pokrywka wykonana z hartowanego, polerowanego szkła żaroodpornego. Pokrywka idealnie przylega do patelni, a odprowadzanie pary odbywa się poprzez niewielki otwór umieszczony w uchwycie pokrywki.   



Mycie patelni 
Chociaż patelnię można bez obaw myć w zmywarce, mycie ręczne nie stanowi większego problemu. Nie ma tu mowy o wstępnym odmaczaniu naczynia. Dzięki nieprzywierającej powłoce wszystkie zabrudzenia znikają w kilka sekund. Wystarczy przetrzeć patelnię miękką gąbką z dodatkiem (lub bez) niewielkiej ilości płynu do naczyń, spłukać wodą i wytrzeć do sucha. Przy smażeniu na minimalnej ilości tłuszczu wystarczy przetrzeć dno ręcznikiem papierowym. 

Oto efekty testów ;) 

Kurczak podsmażony na łyżeczce oleju (patelnia wysmarowana olejem za pomocą silikonowego pędzelka). Mięso soczyste, idealnie wysmażone. Zabrudzenia łatwe do usunięcia nawet za pomocą ręcznika papierowego. 



Omlet smażony na łyżeczce oleju - idealnie zarumieniony i wysmażony. Jak widzicie nic nie przywarło do dna, a patelnia jest idealnie czysta. 


Leczo w wersji fit - z piersią kurczaka (przepis niebawem). Patelnia idealnie sprawdziła się do tego dania. Dzięki 3,5 litrowej pojemności wszystkie składniki mogłam podsmażyć, a potem poddusić w jednym naczyniu. Danie gotowe było w bardzo krótkim czasie. Pokrywka dodatkowo zapobiegła pryskaniu sosu po kuchence :) 






Klasyczne kotlety mielone - smażone na nieco większej ilości tłuszczy. Soczyste i aromatyczne. Idealnie zarumienione. Wymycie patelni zajęło kilka sekund, bez odmaczania czy szorowania ;)  




Racuchy z jabłkami - smażone prawie bez tłuszczu (patelnia wysmarowana jedynie silikonowym pędzelkiem zamoczonym w 1 łyżeczce oleju). Po smażeniu przetarta ręcznikiem papierowym. 



Choć nie jest to typowa patelnia naleśnikowa, pokusiłam się o ich przygotowanie na patelni Woll. Przyznaję - ciężar naczynia poczułam podczas rozlewania ciasta na patelni - biceps wyćwiczony i od razu można zjeść o jednego naleśnika więcej, tym bardziej, że usmażone są zupełnie bez dodatku tłuszczu ;) 




Karmelizowane jabłka pod chrupiącą, orkiszową kruszonką. Deser doskonały :) Spodziewajcie się przepisu :)  

Jabłka podsmażyłam z cukrem, aż do połączenia się składników, posypałam kruszonką i upiekłam bezpośrednio na patelni w piekarniku (odpinając rączkę). Deser gotowy był w ekspresowym tempie (ok. 20 minut). W zwykłym naczyniu żaroodpornym trwało to zawsze ok. 40 minut. Patelnia wymagała wymycia płynem i ciepłą wodą. Po karmelu na brzegach patelni w zaledwie kilka sekund nie było śladu. 



Podsumowanie
Wszystkie potrawy przygotowane na patelni Woll Diamond Lite wyszły wzorowo. Nic nie przywierało do dna, produkty smażone właściwie "ślizgały" się po powierzchni, a potrawy zachowały swój smak, aromat i soczystość. Mycie patelni okazało się niezwykle łatwe (w większości przypadków wystarczył jedynie ręcznik papierowy). Pokrywka świetnie sprawdziła się przy przygotowaniu omleta czy sosu pomidorowego. Patelnia wzorowo przeszła test pieczenia. Dzięki odpinanej rączce mogłam bez ryzyka poparzeń wyciągnąć gotowy deser z piekarnika. 
Ogromnie cieszę się, że miałam możliwość testowania tak fantastycznego sprzętu. Wreszcie mam w swojej kuchni patelnie, które spełniają wszystkie moje oczekiwania. W 10 stopniowej skali daję im zasłużoną, mocną 10! :) 

Patelnia bez wad? :)
Jedyną wadą patelni Woll może okazać się ich cena. Nie jest to sprzęt najtańszy (Woll Diamond Lite 28 cm to koszt 519 zł, Woll Szafir Lite 32 cm to wydatek rzędu 459zł). Jeśli jednak wyznajecie zasadę "co drogie, to tanie" bez zastanowienia inwestujcie w naczynia marki Woll. W asortymencie sklepu E-gustus znajdziecie klasyczne patelnie o różnych średnicach (niskie i wysokie), patelnie do naleśników, woki oraz patelnię grillową, a także spory wybór garnków oraz akcesoriów kuchennych. A jeśli w najbliższym czasie planujecie zaopatrzyć się w nową patelnię, warto rozważyć zakup sprzętu marki Woll. Myślę, że to inwestycja na lata. A może warto wpisać taką patelnię na listę swoich świątecznych życzeń? ;) Pomyślcie nad tym :) 






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...