piątek, 29 czerwca 2012

Chipsy z jabłek i gruszek

Uwielbiam owoce w wersji suszonej. Suszone śliwki czy morele zawsze staram się mieć w szafce. Dodaję je do owsianki lub podjadam, kiedy najdzie mnie ochota na coś słodkiego. Mój synek bardziej przepada za owocowymi chipsami z jabłka i gruszki. Ja też mogłabym jeść je bez końca, więc dziś postanowiłam, że ususzę większą porcję, w sam raz na zdrowy deser...Jeśli lubicie tego typu przekąski może zasmakują Wam także chipsy warzywne.


Składniki:
2 duże jabłka
2 gruszki
1/2 łyżeczki cynamonu
1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią



Owoce umyć i osuszyć. Z owoców wyciąć ogryzki. Jabłka i gruszki pokroić na cienkie około 2 mm plasterki. Plasterki posypać cynamonem i cukrem. Ułożyć w suszarce do grzybów i warzyw lub w piekarniku na papierze do pieczenia i suszyć w temp. 50 stopni do uzyskania pożądanej chrupkości. Gotowe chipsy przechowywać w szczelnym, suchym pojemniku. Smacznego! 

czwartek, 28 czerwca 2012

Chcesz schudnąć? To prostsze niż myślisz...cz. 2. Przykładowy jadłospis

Wczorajszy post, wzbudził niemałe zainteresowanie. Wielu z Was prosiło mnie o przykładowy jadłospis, który pomógł mi zrzucić zbędne kilogramy. Postanowiłam przedstawić kilka przykładowych propozycji na śniadania, obiady i kolację, które pozwalają odzyskać witalność i wspomóc utratę kilogramów. Przypomnę, że stosowanie diety nie może być chwilowym kaprysem, ale powinno stać się nowym sposobem na życie i być stosowane długotrwale, co zapewni utratę kilogramów i uchroni przed efektem jo-jo. Aby jakakolwiek dieta miała sens należy także być aktywnym fizycznie. Nie myślę tutaj o wielogodzinnych męczarniach na siłowni, bo wiem, jak trudno czasem wygospodarować choćby godzinę dziennie na uprawianie sportu. Jednak świetnie sprawdzą się codzienne energiczne spacery, które powinny trwać minimum 30 minut. Nasz organizm bowiem, spala tłuszcz dopiero po około 20 minutach ruchu. W okresie letnim dobrze jest jeździć na rowerze, pływać i korzystać z okazji na dodatkowe spalenie kalorii. 
Zamiast jechać autobusem, pokonuj dystans pieszo. Zrezygnuj z jeżdżenia windą, pokonanie schodów wymaga niemałego wysiłku i spala niechciany tłuszczyk. Jeśli macie dzieci super sprawdzą się wspólne zabawy (kopanie piłki, zabawy ruchowe itp.) Zimą świetnie sprawdzi się rower stacjonarny, na którym możecie pedałować podczas oglądania ulubionego programu i tym samym połączyć przyjemne z pożytecznym. Ważniejsza od intensywności ćwiczeń jest systematyczność. Lepiej ruszać się codziennie, niż porywać się na olbrzymi wysiłek raz w miesiącu. Pamiętajcie, aby nie ćwiczyć zbyt intensywnie! Tempo powinno być takie, aby podczas ćwiczeń móc spokojnie rozmawiać. Jeśli planujecie zacząć regularnie uprawiać sport właściwsze będą ćwiczenia co drugi dzień, aby organizm miał czas na zregenerowanie się po intensywniejszym wysiłku. Zmieniając tempo podczas ćwiczeń szybciej spalicie kalorie, niż wtedy, gdy będziecie ćwiczyć w jednostajnym tempie. Przez ostatnie minuty treningu stopniowo spowolnijcie tempo, dacie tym samym organizmowi czas na odpoczynek. U mnie świetnie sprawdził się rower stacjonarny. Godzina pedałowania dziennie to około 600 spalonych kalorii. Z czasem wystarczyła 1 godzina treningu co drugi dzień. Połączenie nowego sposobu odżywiania z ćwiczeniami dało świetne rezultaty. Nie ukrywam, że silna wola i samozaparcie są bardzo ważne podczas początkowego okresu, ale warto się poświęcić, bo efekty rekompensują cały wysiłek. 
Jadłospis, który Wam przedstawiam jest przykładowy. Sami musicie dostosować menu do swoich smaków i czasu, który możecie poświęcić na przygotowanie posiłku. Największą część posiłku powinny stanowić warzywa i owoce. Te składniki powinny stać się Waszymi ulubionymi składnikami posiłku. Nie żałujcie więc sobie surówek i sałatek. Dobrze jest planować jadłospis na dwa dni do przodu, dzięki temu będziecie mieć kontrolę nad tym co zjadacie i gotową listę zakupów. Początkowe ssanie w żołądku jest objawem naturalnym spowodowanym ograniczeniem liczby spożywanych kalorii. Po dwóch dniach wszystko powinno się unormować. Pamiętajcie o piciu między posiłkami wody mineralnej. Czasem organizm oszukuje nas "głodem", który w rzeczywistości jest spowodowany jedynie silnym pragnieniem. 


Dzień 1
Śniadanie: 2 kromki chleba razowego, 1 łyżeczka masła, sałata krucha – 2 liście, 2 plasterki drobiowej szynki, jajko na twardo (gotowane maksymalnie 7 minut, po 10 minutach gotowania staje się ciężkostrawne!), 1 pomidor, szczypiorek. Kawa lub herbata (z miodem).

Drugie śniadania: mały kubek naturalnego jogurtu (200 g) + jabłko.

Obiad: Pierś z kurczaka (pojedyncza) pieczona w rękawie z czosnkiem, ziołami, solą i pieprzem, 2 małe ziemniaki (gotowane w mundurkach), duża porcja sałatki z pomidorów z cebulką i oliwą z oliwek.

Deser: garść orzechów włoskich.

Kolacja: sałatka z zielonej sałaty z wedzoną makrelą, pomidorami, oliwkami, i cebulą z dressingiem z oliwy, octu balsamicznego, musztardy, soli i pieprzu.


Dzień 2
Śniadanie: 250 ml chudego mleka (0,5%) z 4 łyżkami płatków owsianych + 3 suszone śliwki i 1 łyżeczka miodu.

Drugie śniadanie: 1 kubek kefiru (400 ml)

Obiad: zupa krem z brokuła i zielonego groszku

Deser: 2 ciasteczka musli (domowej roboty)

Kolacja: 1 bułka grahamka z masłem, 2 łyżki twarożku z rzodkiewką i szczypiorkiem, 1 papryka czerwona, herbata owocowa.


Dzień 3
Śniadanie: 2 jajka na twardo, plaster żółtego sera, świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy (szklanka), kromka chleba razowego z wędzonym łososiem i sałatą. Kawa lub herbata.

Drugie śniadanie: warzywa pokrojone w słupki: marchew, seler naciowy, ogórek, papryka czerwona z dipem tzatziki (na jogurcie)

Obiad: 3 szaszłyki warzyno-mięsne (papryka różnokolorowa, cebula, cukinia, bakłażan, pieczarki i pierś z kurczaka)

Deser: chipsy warzywne (3 garście)

Kolacja: sałatka z mixu sałat z rzodkiewką, pomidorem, oliwkami i tuńczykiem w sosie własnym


Dzień 4
Śniadanie: grahamka z masłem i domowym dżemem wiśniowym. Kubek mleka (0,5%), 1 mały banan.

Drugie śniadanie: Koktajl z truskwek i jagód na kefirze (300 ml)

Obiad: 1/2 torebki brązowego ryżu, łosoś z parowaru z sokiem z cytryny i koperkiem, duża porcja surówki z kiszonej kapusty, marchwi, cebuli i jabłka z 1 łyżką oleju.

Deser: 1 grejpfrut, 2 kostki gorzkiej czekolady :)

Kolacja: Sałatka ze szpinakiem, serem feta (kilka kostek), pomidorami koktajlowymi i czerwoną cebulą, z dressingiem z oliwy i cytryny.


Dzień 5
Śniadanie: Sałatka z ogródka, sok z marchwi i jabłka (250 ml), 1 kromka chleba pełnoziarnistego z masłem.

Obiad: Warzywa zapiekane w piekarniku (ziemniaki, pietruszka, seler, kalafior, brukselka, cebula)

Deser: sałatka owocowa z miodem i jogurtem  (jabłko, gruszka, banan, mandarynka)

Kolacja: sałatka makaronowa (mała miseczka) z wędzoną piersią z kurczaka, kukurydzą i porem, polana dressingiem z musztardy, oliwy, czosnku, soli i pieprzu.


Dzień 6:
Śniadanie: Omlet z 2 jajek smażony na 1 łyżce oliwy z pomidorami, chudą wędliną (2 plastry) i cebulą. Kubek kawy lub bawarki.

Obiad: 1/2 torebki kaszy pęczak, szpinak (150 g) podsmażony z ziołami, czosnkiem i gałka muszkatołową, pierś z indyka z parowaru (w ulubionych przyprawach), kompot z jabłek z cynamonem.

Deser: mały kubek jogurtu naturalnego (200 g) z rodzynkami (1 łyżka), 1 kiwi, 1 jabłko.

Kolacja: Sałatka warstwowa z selerem naciowym (mała miska)


Dzień 7
Śniadanie: 1 bułka pełnoziarnista z pastą z tuńczyka, 1 pomidor, kawa lub herbata

Drugie śniadanie: 1/2 szklanki suszonych owoców (śliwki, morele itp.)

Obiad: Razowy makaron spaghetti (150 g) z sosem pomidorowym (Mięso mielone zastąp piersią z kurczaka).

Deser: 1 pomarańcza, mały kiść ciemnych winogron.



Dzień 8:
Śniadanie: 1 kromka chleba razowego z pastą z awokado, 1 papryka czerwona, 1 łyżka miszanki kiełków pikantna, sok z czarnej porzeczki (1 szklanka). Kawa lub herbata.

Drugie śniadanie: 1/2 szklanki musli z 1 szklanką chudego mleka, garść truskawek.

Obiad: Fasolka szparagowa (100g) i brokuł (1/4 główki) z parowaru, polane 1/2 łyżki masła, ryż brązowy (50 g), dorsz zapiekany w piekarniku z koperkiem, cytryną i ziołami.

Deser: Chipsy owocowe (jabłka, grszuka) – 1 szklanka.

Kolacja: Sałatka (mała miseczka) warstwowa wiosenna – (majonez zastąpić jogurtem naturalnym lub wymieszać pół na pół). Herbata ziołowa.

Dzień 9
Śniadanie: Kromka chleba pełnoziarnistego z sałatą, chudą wędliną, 1 ogórek, 1 jajko na twardo, kawa lub zielona herbata.

Drugie śniadanie: Mały jogurt naturalny z płatkami owsianymi, otrębami i 1/2 łyżki miodu.

Obiad: Surówka z selera z orzechami, 2 małe ziemniaki, małe udko ugotowane bez skóry.

Deser: Smoothie z truskawek, brzoskwini i kiwi (250 ml)

Kolacja: Sałatka z pomidorów, pieczonego łososia, oliwek i czerwonej cebuli.

Dzień 10
Śniadanie: Owsianka na chudym mleku z sezonowymi owocami (truskawki, jagody), 1 łyżką otrębów pszennych i ziarnami słonecznika. Sok z marchwi, jabłka i selera.

Drugie śniadanie: Kromka chleba razowego z sałatą, żółtym serem, papryką, ogórkiem i cebulą. Zielona herbata.

Obiad: Leczo z piersią kuczaka.

Deser: 2 kostki gorzkiej czekolady, 1 pomarańcza,

Kolacja: Sałatka z czerwonej soczewicy (1/2 szklanki) z orzechami, piersią z kurczaka pieczoną w sezamie i czerwoną papryką.  

środa, 27 czerwca 2012

Chcesz schudnąć? To prostsze niż myślisz...


Nigdy nie stosowałam żadnej z popularnych diet. Jestem przeciwniczką rygorystycznego ograniczenia spożywanych produktów, stresu jaki temu towarzyszy, wyniszczania organizmu czy złego samopoczucia, za cenę kilku zgubionych kilogramów. Nie jestem dietetykiem, instruktorem fitness ani lekarzem. Kiedy rok temu razem z mężem podjęliśmy decyzję o zgubieniu kilku kilkogramów, byłam nastawiona sceptycznie. Wytrzymamy tydzień, może dwa i wrócimy do dawnych nawyków. Ale nastapiłam w naszych głowach prawdziwa rewolucja, która zmieniła nasz dotychczasowy sposób myślenia i rzuciła nowe światło na znaczenie słowa dieta. Zmiana dotychczasowych nawyków żywieniowych, wyeliminowanie z jadłospisu potraw ciężkich i kalorycznych w połączeniu z umiarkowanym wysiłkiem fizycznym przynosiła świetne efekty. Zaczęłam szukać zamienników kalorycznych składników i okazało się, że smak przygotowanych posiłków jest dużo lepszy! Jeśli podobnie jak ja nie potraficie trzymać się rygorystycznych zasad popularnych diet, a chcielibyście zrzucić kilka kilogramów, zachęcam do zapoznania się z moimi wskazówkami. Nie gwarantuję, że efekty będą widoczne już pod tygodniu, a waga wskaże 10 kg mniej. Ale na pewno odzyskacie energię i zdrowie, a co za tym idzie - silną mobilizację do walki z kilogramami. Pamiętajcie, że waga początkowo spada w dół (organizm reaguje szokiem). Potem stoi w miejscu (co dla wielu jest demobilizujące), by po tym okresie zastoju znów stopniowo spadać. Warto więc uzbroić się w cierpliwość! 


Oto kilka zasad, które u nas sprawdziły się świetnie:
1. Jedź 5 małych posiłków dziennie w regularnych odstępach czasowych (co 3-4 godziny). Najbardziej pożywne powinno być śniadanie
 – kalorie spalisz szybko i dostarczysz sobie dużej dawki energii. Nie pomijaj śniadania – wcale nie przereklamowane jest hasło, że śniadanie to najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Moja babcia zawsze mówiła: "Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi" – święte słowa!

2. Pij dużo wody mineralnej niegazowanej – zalecane jest 1,5 litra dziennie, ale jeśli spożywasz także herbaty owocowe czy świeżo wyciskane soki, ilość wypijanej wody możesz nieznacznie zmniejszyć.

3. Nie kupuj produktów typu light – choć zmniejszona jest w nich wartość kaloryczna, to najczęściej zawierają całe mnóstwo chemicznych uzupełniaczy i ogromną ilość cukru, w tym bardzo niezdrowy aspartam (występuje także w słodzikach!). 

4. Kup zeszyt! Tak, kup zeszyt i każdego dnia skrupulatnie zapisuj to co zjadłaś/eś. Jeśli pijesz kawę i dodajesz do niej mleko i cukier – wpisz dokładnie ilość dodatków. Jeśli zapiszesz wszystkie spożywane produkty, będziesz miała kontrolę nad ilością i jakością spożywanych posiłków.

5. Ostatni posiłek spożywaj około 3 godzin przed pójściem spać. U mnie była to godzina 19.

6. Nie podjadaj między posiłkami! Staraj się jeść posiłki w takiej ilości, aby nie czuć głody, ale nie przejeść się. Jeśli masz ochotę na coś do podgryzienia – wybierz warzywa, suszone owoce albo orzechy. 

7. Wprowadź do swojego menu takie składniki jak: warzywa i owoce, produkty pełnoziarniste, ryby, chude drobiowe mięso, ewentualnie chudą wołowinę, dobre tłuszcze (oliwę z oliwek), kasze i ryże, płatki owsiane, zioła, chudy nabiał.

8. Zrezygnuj ze smażonych potraw. Warzywa, mięso i ryby najlepiej gotuj w parowarze lub zapiekaj w rękawie do pieczenia.

9. Nie waż się codziennie! W pierwszym okresie nowego sposobu odżywiania pozbywasz się nadmiaru wody z organizmu, więc waga sukcesywnie spada. Jeśli ćwiczysz siłowo - waga może stać w miejscu, bo tłuszcz zamieniasz na mięśnie, które ważą więcej. Najlepiej jest sprawdzać obwody w pasie, biuście i biodrach - tam najszybciej zobaczysz efekty.

10. Celebruj każdy posiłek! Jedz powoli starannie gryząc każdy kęs. Im dłużej jesz posiłek tym lepiej. Nasz organizm wysyła do mózgu informację, że jesteśmy już syci po około 10 minutach. Więc jedząc powoli zjesz mniej i będziesz szybciej najedzona, a dodatkowo nie obciążysz żołądka dużymi kawałkami jedzenia.

11.Jeśli stoisz przed pysznym soczystym hamburgerem, czy pięknie uśmiechającym się do ciebie ciastem podaj sobie przynajmniej 2 powody dlaczego miałabyś je jeść? Z pewnością jednym z nich będzie ten, że bardzo masz na to ochotę? A kolejnym? Czy zjedzenie "tej pyszności" sprawi, że poczujesz się lepiej? Czy dostarczysz sobie jakichkolwiek witamin i minerałów? Czy pomoże Ci to w realizacji celu jaki chcesz osiągnąć?  Chyba nie! Więc może lepiej z tego zrezygnować i wciąć zamiast jednego niezdrowego "zapychacza" talerz warzyw czy ulubioną sałatkę?

12. Sporządź listę zakazanych produktów, które staraj się omijać szerokim łukiem. Moja lista zawierała: tłuste mięsa, dania typu instant, dania typu fast-food, napoje słodzone (cola, słodzone soki, napoje energetyczne), bułka tarta, zawiesiste sosy, tłuste sery, słodycze (ciężkie ciasta i desery), kiełbasy, parówki, kabanosy, pieczywo białe, tłuste mleko, płatki słodzone, przekąski typu paluszki, chipsy, alkohol.

13. Wprowadź do jadłospisu produkty, które czynią cuda: drób i chuda wołowina, kasze, ryż, pełnoziarniste makarony, chudy nabiał, warzywa i owoce, woda mineralna, herbaty owocowe i ziołowe, ryby i owoce morza. 

14. Jeśli masz ochotę na coś słodkiego sięgnij po czekoladę! Ale gorzką z minimum 70 % zawartością kakao, wcinaj suszone owoce (śliwki, jabłka, morele itp.) oraz własnoręcznie upieczone ciastka musli. Słodka przekąska nie jest zła, a nawet wskazana! Nie będziesz mieć poczucia ograniczenia i unikniesz zjedzenia całej tabliczki czekolady na raz! 

15. Nie rób zakupów z pustym żołądkiem! Zawsze przed zakupami spożywczymi rób listę niezbędnych składników, jeśli w trakcie zakupów nie będziesz głodna, unikniesz pokus wrzucenia do koszyka niepotrzebnych składników! Czytaj także etykiety na zakupionych produktach. Czasem coś, co z pozoru wydaje się zdrowe, może być prawdziwą kaloryczną bombą.


A oto moja żywieniowa lista zamienników:
Ziemniaki – ciemny ryż, kasza, pełoziarnisty makaron.
Bułka tarta (do panierowania) – otręby (pszenne, żytnie), ziarna sezamu, siemię lniane, płatki kukurydziane, orzechy.
Jajka (do panierki) – zamiast białka i żółtka użyj samo białko.
Wieprzowina, podroby – Drób (pierś z kurczaka, indyka), udko (bez skóry), chuda wołowina, ryby i owoce morza.
Pasztet sklepowy – pasztet warzywny, pasztet domowy drobiowy.
Tłuszcze zwierzęce – tłuszcze roslinne (oliwa z oliwek, olej).
Tłusty nabiał – chude sery białe, mleko odtłuszczone, jogurty z niską zawartością tłuszczu.
Wędliny sklepowe – sama upiecz pierś z kurczaka w ulubionych przyprawach (oliwa, zioła, czosnek) będziesz mieć gotową "wędlinę" na kanapki.
Napoje gazowane słodzone – woda mineralna, świeżo wyciskane soki, herbaty ziołowe i owocowe.
Alkohol - zastąp ciężkie alkohole, lampką czerwonego wytrawnego wina.
Ciężkie ciasta, ciastka i desery – czekolada gorzka, ciastka musli, suszone owoce i warzywa, sałatki owocowe.
Mąka pszenna – mąka pełnoziarnista.
Jogurty i napoje mleczne – jogurt naturalny, kefir + owoce.
Majonez i śmietana – jogurt naturalny.
Gotowe kostki rosołowe, mieszanki przypraw - zioła, sól morska, domowa wegeta, czosnek. 

Mając świadomość, że możemy zastąpić kaloryczne składniki ich lżejszymi odpowiednikami nie mamy poczucia straty czy presji, która towarzyszy z reguły rygorystycznym dietom. Dieta to nie chwilowy kaprys, ale sposób na życie.
Taki sposób odżywiania przyjął się u nas doskonale! Nie powiem, czasem zdarza nam się zjeść schabowego z ziemniakami czy wciąć ciasto, które upiekłam, ale jesteśmy świadomi tego w pełni i z utęsknieniem wracamy do pysznych obiadów pełnych warzyw, ryb i chudego mięsa.
Dieta to nie kara! Dieta to nic innego jak zdrowy, racjonalny sposób odżywiania, który ma być przyjemnością, a nie musem. Z tą świadomością żyje się lżej dosłownie i w przenośni!

Po 3 miesiącach stosowania takiego sposobu odżywiania połączonego z umiarkowanym wysiłkiem fizycznym udało mi się zrzucić 14 kg. Mąż był lżejszy o kolejne 15 kg! Mam nadzieję, że te wskazówki pomogą niektórym z Was zmienić niezdrowe nawyki i zrozumieć, że dieta to sposób na życie, który może stać się prawdziwą przyjemnością. 


wtorek, 26 czerwca 2012

A dziś na kolację...Sałatka z truskawkami i mozzarellą

Sałatka! Bardzo pyszna, bo z truskawkami, mozzarellą i rukolą posypana  prażonymi ziarnami. Bardzo lubię takie niecodzienne połączenia, które tylko z pozoru mogą wydawać się dziwne. W tej sałatce smaki przenikają się subtelnie i stopniowo, tworząc bardzo ciekawą kompozycję smakową. Uwielbiam robić takie sałatki. Wchodzę do kuchni, wyciągam co mam w lodówce na ladę, myślę chwilę nad połączeniem smaków i działam, a potem delektuję się pyszną i pożywną sałatką, która powstała w zaledwie 5 minut. Mniam!


Składniki:
3 garście rukoli 
2 liście sałaty karbowanej
200 g truskawek
125 g mozzarelli
1 łyżka ziaren słonecznika
1 łyżka ziaren sezamu
oliwa z oliwek
sól
świeżo zmielony kolorowy pieprz
świeża bazylia
świeża melisa



Rukolę i sałatę karbowaną poukładać na talerzu. 
Truskawki i mozzarellę pokroić na plastry. Poukładać na sałatach. Na suchej patelni uprażyć ziarna słonecznika i sezamu. Pilnować, aby się nie przypaliły. Uprażonymi ziarnami posypać sałatkę. Skropić oliwą, dodać zioła i doprawić do smaku. Podawać od razu. Smacznego! 


Smoothie z kaki i ufo

Smoothie to prawdziwa bomba witaminowa. Napój powstały ze zmiksowanych owoców z dodatkiem mleka czy jogurty serwowany z lodem przynosi pożądane latem orzeźwienie i energię. Uwielbiam kaki, a ostatnio zasmakowałam w brzoskwini paraguayo zwanej także ufo. Kombinacja smakowa tych owoców wydawała mi się bardzo ciekawa, więc połączyłam je razem w pysznym słodkim i pożywnym smoothie.




Składniki:
2 owoce kaki
3 owoce brzoskwini paraguayo (ufo)
1 mały banan
2 pomarańcze
150-200 ml mleka 
kostki lodu



Owoce myjemy i kroimy na mniejsze cząstki. Z brzoskwiń wyjmujemy pestki. Z pomarańczy wyciskamy sok. Wszystkie składniki wrzucamy do blendera dodajemy kostki lodu i mleko. Miksujemy na kremową konsystencję. Podajemy zaraz po przygotowaniu. 

niedziela, 24 czerwca 2012

Deser jogurtowy z białą czekoladą, gruszką i bananem

Kiedy brakuje czasu, a mamy ochotę na coś słodkiego często wykorzystuję składniki, które mam pod ręką. Najczęściej są to desery na bazie jogurtu owoców i czekolady. Lubię takie połączenia, bo są pyszne i ekspresowe w wykonaniu. Dziś postawiłam na biszkopty, bo akurat je znalazłam w szafce. Można wykorzystać także herbatniki lub choćby płatki kukurydziane.


Składniki:
100 g biszkoptów (herbatniki)
280 g gęstego jogurtu np. greckiego
1 banan
1 gruszka
1/2 łyżeczki cynamonu
2 łyżki wiórków kokosowych
75 g białej czekolady (może być także mleczna lub gorzka)
listki melisy lub mięty (do podania)





Biszkopty (herbatniki) zmiksować w robocie. Do jogurtu dodać banana, obraną i pozbawioną gniazd nasiennych gruszkę, wiórki i cynamon. Zmiksować wszystko dokładnie. Cztery kostki czekolady posiekać na drobne kawałki. Resztę czekolady stopić w mikrofalówce lub na parze. W szklankach układać warstwy: biszkopty, jogurt, 1 łyżeczkę stopionej czekolady, biszkopty i jogurt. Posypać wiórkami i czekoladą. Udekorować melisą. Smacznego! 

Nasze ogródkowe królestwo

Posiadanie własnego ogródka to wielka radość, szczególnie wtedy, kiedy widzisz jak z każdym dniem twój wysiłek i praca przynosi oczekiwane efekty. Cudownie jest móc iść po świeże, aromatyczne zioła, kiedy chcemy przygotować sałatkę czy wcinać pomidorki rwane prosto z krzaczka wylegując się na leżaku. Pomimo, że prowadzenie własnego ogródka wymaga niemałego wysiłku i czasu, to warto się poświęcić, tym bardziej kiedy mamy świadomość, że wyhodowane od nasiona warzywa i zioła rosły sobie skąpane w naturalnym słońcu, bez chemicznych oprysków.
Nasz ogródek, to zasługa mojego męża, zapalonego ogrodnika-amatora, który spędza w swoim "królestwie" każdą wolną chwilę. Potem przynosi swoje zbiory, niczym łowca wracający z polowania i moja w tym głowa, co wyczaruje ze "zdobyczy".
Zapraszam Was na spacer po naszym ogródku. Wszystko powoli pnie się w górę, rozrasta i owocuje. Więc myślę, że już za miesiąc będziemy mogli cieszyć się smakiem i aromatem pomidorów, fasoli czy sałat.



Na początku trochę ziół, na punkcie których jestem nieźle zakręcona. Niestety nie wszystkie wzeszły, niektóre bardzo powoli pną się w górę. Kilka donic niestety pozostało pustych.Uwielbiam ścinać zioła, suszyć je i tworzyć własne kompozycje smakowe.

Bazylia 


Majeranek


Tymianek (mój ulubiony - w tym roku rośnie opornie)


Oregano


Melisa (malutka)


Cząber 


Lubczyk


Pomidorki w doniczkach na tarasie, już widać pierwsze owoce. Koktajlowe żółte i czerwone. 




Szklarnia, a w niej pomidory: atut, bananowe (orange banana tomatoes), malinowe, San Marzano



oraz rukola, roszponka, cykoria, sałata lodowa, sałata masłowa


Papryka żółta i czerwona



Pomidory na ogródku: malinowy i malinowy tygrysi




A w ogródku rosną także: 

Rzodkiewka



Bób 



Groszek cukrowy



Szpinak



Dynia i cukinia (posiane naprzemiennie) 



Oraz fasole:

Fasolnik chiński 



Gazela (Mamut)



Fioletowa i karłowa (zielona i żółta)






sobota, 23 czerwca 2012

Chipsy, które możesz jeść bez końca!

Przepis na te chipsy chodził za mną długi czas. Pomysł zaczerpnięty został z programu "Rewolucja na talerzu". Ciekawa byłam ich smaku, bo chipsy kojarzą się z reguły z czymś smacznym, ale kalorycznym i niezdrowym. Te, które dziś zrobiłam są nie tylko zdrową alternatywą dla tłustej przekąski w ziemniaczanym wydaniu, ale także rewelacyjnie smakują! Sprawdzą się jako zakąska podana solo lub z ulubionym dipem np. guacamole czy pastą na bazie ziół. Ważne, aby warzywa miały jak największą średnice, gdyż podczas pieczenia tracąc wodę - kurczą się. Czas pieczenia również należy dostosować do rodzaju piekarnika i grubości plasterków warzywnych chipsów. 





Składniki:
1 duży burak
1 duża marchew
1 duża pietruszka
1/4 łyżeczki cynamonu
1 łyżeczka octu balsamicznego
1 łyżka oliwy z oliwek
1 ząbek czosnku
świeżo zmielona sól morska
świeżo zmielony kolorowy pieprz 




Buraka, marchew i pietruszkę obrać i pokroić na bardzo cienkie plasterki. Warzywne plasterki przełożyć do 3 misek. Buraki skropić octem balsamicznym. Do marchewki dodać cynamon. Pietruszkę polać oliwą, doprawić solą i pieprzem oraz rozgniecionym ząbkiem czosnku. Dokładnie wymieszać. Plasterki warzyw ułożyć na papierze do pieczenia i wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika (górna grzałka). Piec około 25-30 minut lub do całkowitego wysuszenia. Smacznego! 

Ogórki w musztardzie

Uwielbiam własnej produkcji przetwory. Dżemy, kompoty i ogórki. Tak, ogórki to jedno ze wspomnień lata, zamknięte w słoiku i schowane w czeluście domowej spiżarki. Aby potem, można było otworzyć wieczko i delektować się smakiem słońca w środku srogiej zimy i trzaskających  mrozów. Ogórki robię na wiele sposobów, i choć bardziej zawsze lubiłam je przygotowywać niż jeść, te w zalewie musztardowej podbiły moje podniebienie do tego stopnia, że potrafiłam sama spałaszować jednorazowo cały słoik. Są pyszne! Słodkie i kwaśne jednocześnie. Z delikatnie wyczuwalną nutą gorczycy i ziela angielskiego. W zeszłym roku zrobiłam około 30 słoików. W tym, z pewnością będzie ich więcej...



Składniki (na ok. 20 słoików 500 ml):
6-6,5 kg średnich ogórków gruntowych
Zalewa:
2,5 litr wody
2 1/2 szklanka (250 ml) octu 10 %
3 3/4 szklanki cukru
5 łyżek soli
15 łyżeczek musztardy
ziarna czarnego pieprzu
ziarna ziela angielskiego
gorczyca




Wodę zagotować. Dodać ocet, sól, cukier, musztardę. Chwilę podgrzać do rozpuszczenia się składników. Przestudzić. Ogórki umyć i pokroić na słupki. Rozłożyć pionowo (ciasno) w czystych słoikach. Do każdego słoika dodać 3 ziarna pieprzu i ziela oraz 1/2 łyżeczki ziaren gorczycy. Zalać zalewą pozostawiając około 1 centymetra przestrzeni od góry słoika. Zakręcić szczelnie. Pasteryzować przez około 10-12 minut. Ogórki są gotowe do spożycia po około 3 tygodniach. Jednak najlepiej smakują po kilku miesiącach leżakowania. Smacznego! 

czwartek, 21 czerwca 2012

Kawa Frappe

Dwa w jednym. Kawa frappe to idealna propozycja na gorące letnie dni, kiedy potrzebujemy zastrzyku energii i ochłody. Ja mogłabym pić ją o każdej porze dnia i nocy. Jest ekspresowa w wykonaniu i bardzo smaczna. Jeśli chcecie zrobić kawę i deser zarazem, możecie dodać do niej kulkę ulubionych lodów, lub podać ją z ubitą śmietaną i wiórkami czekolady. Pod każdą postacią smakuje równie dobrze. A więc pijcie i chłodźcie się :)


Składniki:
2 łyżeczki dobrej kawy rozpuszczalnej
2 łyżeczki cukru (lub według uznania)
2 łyżki zimnej wody (może być mineralna niegazowana)
zimne mleko (do wypełnienia)
kostki lodu 


Do wysokiej szklanki wlać wodę, wsypać kawę i cukier. Ubijać spieniaczem do mleka około 2 minut, aż do uzyskania puszystej piany i podwojenia objętości. Stopniowo dodawać mleko i cały czas ubijać, do czasu gdy na powierzchni pojawi się spora ilość puszystej piany. Wrzucić kostki lodu i podawać. Smacznego! 

środa, 20 czerwca 2012

Obiad w 5 minut

Czasem są takie dni, że z braku czasu czy też z lenistwa, nie mam ochoty siedzieć długo w kuchni. Wtedy ratuje się ekspresowym daniem, które można przygotować zaledwie w 5 minut. Oczywiście nie mówię tutaj o daniach chińskich w formie instant, których nie lubię i nie jadam. Proponuję ekspresowy posiłek na bazie makaronu ryżowego, ale w wersji pełnoziarnistej. Do tego trochę warzyw, ryba i po pięciu minutach możemy zajadać pyszny i pożywny posiłek. 




Składniki:
200 g 
pełnoziarnistego makaronu ryżowego 
1 puszka tuńczyka w całości (w sosie własnym)
1 mała cukinia
10-15 pomidorków koktajlowych
1 mała cebula
1 łyżka oliwy
1 łyżka sosu sojowego ciemnego
1 łyżeczka przyprawy 5 smaków chińskich
sól
świeżo zmielony pieprz
1 papryczka chili (lub 1/4 łyżeczki chili w proszku)




Makron przygotować według przepisu na opakowaniu. Na patelni rozgrzać oliwę, podsmażyć na niej pokrojone drobne cebulę i papryczkę chili. Po chwili dodać krążki cukinii. Chwilę podsmażyć. Dodać odcedzony makaron, tuńczyka oraz połówki pomidorków koktajlowych. Doprawić sosem sojowym, solą, pieprzem, przyprawą 5 smaków chińskich. Makaron podawać gorący zaraz po przygotowaniu. Smacznego! 


Nagroda od Galicji wygrana w konkursie "Wiosenne grillowanie"

Dziś dotarła do mnie nagroda wygrana w konkursie "Wiosenne grillownie" organizowanym przez Wielkie Żarcie. Do konkursu zgłosiłam 14 swoich propozycji na dania z grilla. Tutaj znajdziecie moje propozycje na grilla. W konkursie zajęłam 3 miejsce, a zwycięskim przepisem był dorsz w marynacie z imbirem i limonką. Sponsorem konkursu była firma Galicja, która jest jedną w wiodących firm na rynku polskim z branży artykułów gospodarstwa domowego. Już na pierwszy rzut oka widać, że produkty firmy są naprawdę wysokiej jakości. W skład wygranego zestawu (o wartości ponad 300zł) weszły: 
- garnek Ceramic 2,5l (81,53 zł),
- garnek Quadro 2,5l (111,91zł),
- patelnia Ceramic 26 cm (64,73zł),
- 2 łapki silikonowe (16,90zł),
- 2 pędzelki silikonowe (10,52zł),
- 2 łopatki silikonowe (10,52zł),
- deska Decor L (12,78zł)




wtorek, 19 czerwca 2012

Sałatka z pomidorami, rukolą i szynką

Uwielbiam wiosnę i lato z wielu powodów. Jednym z nich jest to, że po składniki do przygotowania posiłku mogę wyskoczyć do ogródka, w którym co roku rosną prawdziwe smakowitości. Dziś naszła mnie ochota na sałatkę, która powstała z potrzeby chwili. Dobór składników był czysto przypadkowy, a efekt końcowy przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Rukola, którą mogłabym jeść kilogramami, świeże zioła (ależ kompozycja smakowa!), ostra rzodkiewka, pomidory koktajlowe oraz kilka innych składników, zachwyciły mnie swym smakiem do tego stopnia, że rano z pewnością ponowie wybiorę się po niezbędne składniki...


Składniki:
2 garście rukoli
4 duże rzodkiewki
1 łyżka marynowanych cebulek
1 łyżka zielonych oliwek
10 pomidorów koktajlowych
3 plasterki szynki drobiowej
kilka listków świeżej bazylii
kilka listków świeżego tymianku
kilka listków świeżego majeranku
oliwa z oliwek
świeżo zmielona sól morska
świeżo zmielony kolorowy pieprz


Rukolę ułożyć na talerzu. Rzodkiewki pokroić w słupki. Pomidorki przekroić na połówki. Oliwki pokroić w plasterki, szynkę pociąć w paski. Dodać cebuli oraz świeże zioła. Skropić oliwą, doprawić do smaku. Podawać zaraz po przygotowaniu. Smacznego! 





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...