sobota, 5 maja 2012

Smak dzieciństwa. Makaron z białym serem w najpyszniejszym wydaniu

To jeden ze smaków dzieciństwa. Na długi czas o nim zapomniałam. Pomijając jeden epizod w czasie ciąży, kiedy w środku nocy (jak to w tym stanie bywa), naszła mnie ogromna ochota na tą słodkość, a sera białego akurat w lodówce nie było :( Długi czas to danie kojarzyło mi się głównie z rozgotowanym makaronem okraszonym grudkami białego sera i posypanym białym cukrem. Niespecjalnie apetyczne to wspomnienie. Podobne wspomnienie miał mój mąż, który z góry zakładał, że go jadł nie będzie. Przez 6 lat więc nie jadł, aż do czasu, gdy jakieś 3 miesiące temu, w przypływie wielkiego głodu spróbował mojej (nieco odmienionej) wersji tego dania i ze zdziwieniem stwierdził, że jest boskie. A więc, zapraszam do stołu...




Składniki:
250 g grubego makaronu (kokardki, świderki, rurki)
250 g półtłustego białego sera (w wersji light - chudego)
3 łyżki gęstego naturalnego jogurtu
1 łyżka cukru pudru
1/2 łyżeczki cukru waniliowego
świeżo zmielona przyprawa do kawy i deserów (można zastąpić mielonym cynamonem, goździkami, kardamonem i wanilią)
1 łyżka masła (min. 82 %)
cukier (opcjonalnie - do posypania)
sól
1 łyżeczka oleju


Makron gotujemy al dente w osolonej wodzie z odrobiną oleju. Odcedzamy. Do sera dodajemy, cukier puder, cukier waniliowy, jogurt oraz świeżo zmieloną przyprawę do kawy i deserów. Wszystko ucieramy widelcem na gładką, niezbyt gęstą masę, tak, aby grudki sera były prawie niewyczuwalne. Masło topimy w mikrofalówce przez około 30 sekund (lub w rondelki na gazie). Na gorącym makaronie robimy serowe kleksy, polewamy stopionym masłem i posypujemy obficie przyprawą i (opcjonalnie) cukrem. Podajemy od razu. Smacznego! 






7 komentarzy:

  1. uwielbiam makaron z serem, ale na ostro - z czosnkiem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... Szczerze powiem, że na ostro jeszcze nie jadłam. I właściwie nie wiem czemu, bo czosnek bardzo lubię ;) Chyba warto wypróbować. Dzięki za inspirację! :)

      Usuń
  2. Jako dziecko nie znosiłam makaronu z twarogiem, a Mama robiła go od czasu do czasu. Później, kiedy wyprowadziłam się z domu, pewnego dnia tak strasznie do niego zatęskniłam... Teraz nie jadam go zbyt często, ale kiedy tęsknota za domem mi doskwiera, właśnie makaron z twarogiem jest najlepszym lekarstwem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba coś w tym jest, że pewne smaki towarzyszą nam przez całe życia i przywołują beztroski czas dzieciństwa. Warto do nich powracać i przekazywać następnym pokoleniom :)

      Usuń
  3. Ja do makaronu razowego dodałam białego sera przyprawionego przyprawą do grzanego wina (dodaję ją również do kawy),cynamonu i cukru trzcinowego...pycha.Takie proste,a tyle radości :)

    Pozdrawiam,a jeśli lubicie oglądać filmy to zapraszam do siebie
    http://www.film2me2you.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. w Budapeszcie w piwnicach Matiasa ,królewską potrawą jest makaron z serem i skwarkami w dobrym tonie jest od tego rozpocząć biesiadę pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie zajadam na kolacje :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę, że odwiedziłeś moją stronę. Będzie mi bardzo miło, jeśli pozostawisz po sobie znak w postaci komentarza :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...